środa, kwiecień 25, 2018
Maruszańska flaga
Flaga z godłem miejscowości
Cmentarz ewangelicki
Stary cmentarz z XVIII wieku
Kaplica św. Teresy
Kaplica zbudowana w 1928 r.
Stara cegielnia
Cegielnia gwarecka -1998 r.
Przyroda na Maruszach
Bażant zwyczajny
Stare tradycje
Maruszańscy Kolędnicy

Aktualności

Wolę się śmiać niż smucić

Nie tylko dobre geny, ale przede wszystkim optymizm są receptą na długowieczność. Z tego założenia wychodzi jubilat Ignacy Meisel, który obchodził 95 urodziny


Wolę się śmiać niż smucić
Urodził się 1 lutego 1918 roku w Turzy. Już od najmłodszych lat był bardzo aktywny i pracowity. – Skoro świt, jeszcze przed pójściem do szkoły, zaglądałem do rodzinnej piekarni. Podawałem chleb do pieca i pilnowałem, by w piekarni panował porządek – wspomina jubilat. – Bywało tak, że ku uciesze innych zanosiłem świeże bułki do szkoły – dodaje z uśmiechem Ignacy Meisel. Ta cecha z dzieciństwa okazała się być jego znakiem rozpoznawczym. Do dziś nie narzeka na nudę. – Lubię spacerować, robię zakupy, oglądam telewizję. Jednak moją największą pasją są i były książki. Przeczytałem ich tysiące. Aktualnie czytam książkę papieża Jana Pawła II „Pamięć i tożsamość – zaznacza jubilat.
Przez lata pracował w budowlance, aż do emerytury. W domu zajmował się ogrodem. Pielęgnował drzewa, krzewy, doglądał inwentarza.
W 1951 r. przeprowadził się do Wodzisławia Śląskiego (na granicy z Maruszami). Wraz z żoną Stanisławą, która pochodziła z Lublina, wychował dwóch synów. Doczekał się trzech wnuczek i prawnuczki. Rodzina ma dla niego ogromną wartość. Jest dumny z osiągnięć swoich najbliższych. Z kolei on sam dla nich jest skarbnicą wiedzy. – Tata ma doskonałą pamięć. Mimo, że miał liczną rodzinę i był siódmym, najmłodszym z synów, dokładnie pamiętał daty urodzin i rocznic krewnych – mówi synowa Mirosława Meisel. Solidne wykształcenie i wszechstronna wiedza sprawia, że skutecznie przyciąga uwagę innych ludzi. Zwracając się do kobiet jest bardzo szarmancki. – Tata skomplementuje ubiór, pochwali fryzurę, powie kilka ciepłych słów – podkreśla synowa.
Na życie, mimo problemów, z jakimi człowiek musi się zmierzyć, patrzy optymistycznie. – Odganiam złe myśli, wolę się śmiać niż smucić. A do tego, by być radosnym powodów mam sporo – mówi solenizant. Otaczają go bliscy, a zdrowie dopisuje. Jak na te lata, tylko słuch odmawia posłuszeństwa, a w spacerach wspomaga go laska. Ale i z tego potrafi się śmiać. – Gdy byłem dzieckiem, chodziłem na czworaka. W dorosłym życiu o dwóch nogach, a teraz o trzech – żartuje Ignacy Meisel.
Z życzeniami do jubilata zawitali prezydent miasta Mieczysław Kieca i radny Rafał Połednik.

 

Polecamy

banerek2

Gościmy

Odwiedza nas 47 gości oraz 0 użytkowników.

Copyright © Marusze 2012 -2013

Bez zgody autora kopiowanie materiałów zabronione.
Kontakt:  Dariusz Dyrszlag
  tel. 519 127 874
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

Serwis marusze.pl utrzymywany na serwerze firmy

www.mbursz-net.pl

Dobry Serwis Komputerowy | Strony internetowe

 stopkambursz-net

i4 Facebook Likebox slider

stationery